czwartek, 2 października 2014

nauka za karę

   Nauczycielka Neli-skądinąd bardzo fajna, więc krytyka nie będzie dotyczyć jej osoby tylko tego konkretnego zachowania- daje pracę domową za karę. Dwa razy była to kara zbiorowa- tzn. jedna, dwie osoby rozwalały lekcję, więc cała klasa dostała więcej zadań z ćwiczeń.  Już wtedy wybierałam się ze znakiem zapytania na twarzy. Nie poszłam, a dziś Nela przyniosła tę samą koncepcję tylko usystematyzowaną.
   To znaczy- za złe zachowanie na lekcji dziecko dostaje kreseczkę w tabelce na końcu zeszytu. To jest jeszcze ok. No ale dalej- po zakończeniu dnia lekcji dziecko ma karną pracę domową. Ma przepisać ze słownika ortograficznego tyle wyrazów z trudną literką (wyznaczoną na dany dzień) ile ma kreseczek z tego dnia. A następnie ułożyć z tymi wyrazami zdania.
   Moje dziecko lubi chodzić do szkoły, wręcz bardzo. Na propozycję nauczenia się czegoś reaguje entuzjazmem. Ma już nawyk, że gdy czyta coś co nie do końca rozumie, sama drąży, szuka w innych książkach, w encyklopediach. Lubi czytać sobie słownik. Nauka to dla niej przyjemność, frajda, pasja. I ja chciałabym, żeby tak zostało. Żeby nauka, także ortografii, pozostała dla mojego dziecka przyjemnością, a nie- na miłość boską- karą! Żeby sprawdzała ciekawe wyrazy bo to interesujące a nie za karę! Nela gdy mi o tym opowiadała, sama z siebie powiedziała, że przeciez teraz dzieci przestaną lubić się uczyć.
   Druga sprawa to praca domowa jako obowiązek. Dla mnie bardzo ważne jest aby obowiązki nie wiązały się dla naszych dzieci z czymś przykrym. Żeby myślały raczej o pożytku wypływającym z wykonywanego obowiązku, o satysfakcji którą można czerpać z obowiązku dobrze wykonanego. Wszystko to bierze w łeb, gdy praca domowa, a więc obowiązek, jest zadawany za karę.
 I tak na marginesie zupełnie dwie rzeczy. Nela czyta płynnie i samodzielnie od czwartego roku życia. W związku z tym ortografię ma w małym palcu, wysoko ponad poziom 2 klasy. Zdarza jej się natomiast gadać na lekcji, za co zarobiła kreseczkę. Na pewno znajdzie się  w klasie dziecko, które jest grzeczne jak aniołek, a z ortografią na bakier i dodatkowa nauka "za karę' bardzo by mu się przydała. Druga sprawa- co ma piernik do wiatraka, a gadanie na lekcji do ortografii.

Idę jutro porozmawiać z panią.
A co wy myślicie o nauce za karę?

18 komentarzy:

  1. Ręce mi opadły. Zgadzam się z Tobą w 200%. Rozmowa z panią konieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie Twoja opinia. liczyłam na nią. dzięki!

      Usuń
  2. nie lubię polskiej szkoły...

    OdpowiedzUsuń
  3. Blogo bardzo sławię belgijską szkołę...

    Daj znac jak bylo na rozmowie z nauczycielka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam znać, choć nie spodziewam się szału.

      Usuń
  4. Zastanawiam się, czemu to ma służyć. Co nauczycielka chce osiągnąć taką karą? I jak jest w innych szkołach?
    Samo ćwiczenie podoba mi się. Wyszukiwanie słów i stosowanie ich w zdaniach. Ale za karę?

    OdpowiedzUsuń
  5. glupia kara, choc dzieci takich jak Nela, lubiacych sie uczyc, pewnie w klasie garstka, i rzeczywiscie dla pozostalych to jest kara. ja ostatnio tez rozmyslalam o karach, bo i w naszej szkole sa kary, ktore wydaja mi sie dziwne. np. wyproszenie dziecka, ktore przeszkadza w lekcji na korytarz. ostatnio Szkrab oswiadczyl przy sniadaniu, ze skoro musi isc do szkoly (a nie mial ochoty), to bedzie przeszkadzal, to przynajmniej pani pozwoli mu wyjsc na korytarz i nie bedzie sie musial przemeczac... wybilam mu to z glowy i jeszcze na korytarzu nie byl, a jego pomyslowosc nawet mnie troche rozbawila;) inna kara to zakaz wyjscia na podworko. to dla mnie kara skierowana przeciwko nauczycielce... bo jak sie dziecko nie wybiega, to jeszcze bardziej bedzie szalec w klasie. ale jak ukarac nieposlusznego ucznia?
    czips77

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla pozostałych to jest kara,bo TO MA BYĆ KARA, to jest nazwane kara. I oni nie polubią nauki jeśli nie dość, że sami z siebie nie przepadaja za uczeniem się to jeszcze mają zadawane uczenie sie ZA KARĘ. Tym bardziej tych co nauki nie lubią trzeba motywować, a nie budować im skojarzenie nauka=kara. A jak ukarać nieposłusznego ucznia? Sama jestem nauczycielem i mam pare pomysłów ;) ale to dłuższy temat.

      Usuń
  6. U nas za nieposluszenstwo tez sa karne zadania domowe, ale otrzymuja je tylko te dzieci, ktore naprawde rozrabialy a nie cala klasa. Czasami wymyslane sa kary, ja bym powiedziala, na poczekaniu ;) Tzn. adekwatne i korespondujace z przewinieniem, np. wczoraj dwoch chlopcow w Patryka klasie w dalszym ciagu bawilo sie konfetti, kiedy nauczyciel powiedzial, ze juz koniec zabawy. Za kare tych dwoch musialo pozamiatac cale konfetti :) Od Julii wiem, ze gdy ktos nie slucha sie pani na przerwie, musi stanac pod sciana i do konca przerwy tam zostac. Czips ma racje, ze wtedy dziecko sie nie wybiega, ale z drugiej strony mysle, ze jedno czy drugie dziecko (nie mowie, ze wszystkie:) zapamieta taka kare na dluzej i wiecej na boisku nie bedzie rozrabiac.

    OdpowiedzUsuń
  7. bez sensu taka kara, skoro nawet 7-letnie dziecko wie czym to się skończy.

    u Patrycji pani za karę nie zabierała swojej klasy na podwórko czy spacer, gdy jeden z chłopców rozwalał lekcję i choć nie rozmawiałam z nią o tej konkretnej sytuacji tylko o tym, żeby zapewnić dzieciom więcej ruchu i świeżego powietrza, to widziałam, ze to jest groch o ścianę.

    oby Wasza pani była rozumniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam sie absolutnie

    ciekawa jestem jak zareaguje nauczycielka?

    OdpowiedzUsuń
  9. We Francji pierwsza kara jaka mozna zaaplikować uczniowi jest wlasnie dodatkowa praca domowa. Następnie jest wpis do dzienniczka do rodziców bądź wykluczenie z lekcji. My nauczyciele nie mamy innych kar, innej możliwości sankcji w stosunku do czasem wręcz wyjątkowo chamskich, agresywnych i bezczelnych dzieci. Nie pisze tutaj o twojej córce ale o dzieciach, które mam w moich, gimnazjalnych klasach. A co do polskiej szkoły.... Chyba lepiej byc w polskiej, ktora jest znacznie lepiej i wyżej notowana niz francuska bo u nas to dopiero jest bagno... No chyba, ze sie dostanie dziecko do prywatnej.... Tez dziś o tym pisałam na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  10. I bardzo cię proszę o podanie twoich pomysłów na kary Nataljo bo.... Wciąż ich poszukuje tylko prawo francuskie wlasciwie wszystkiego mi zabrania....

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do zadan za kare mam.mieszane uczucia natomiast na pewno jestem przeciwna odpowiedzialnosci zbiorowej.

    OdpowiedzUsuń
  12. http://preply.com/pl/lublin/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-francuskiego nauczyciel francuski praca w Lublinie

    OdpowiedzUsuń